Jedyny, najlepszy tusz do rzęs - czy mnie także powalił na kolana?



Moim ulubionym tuszem jest tusz Oriflame Wide Open. Na drugim miejscu stoi Maybelline Lash Sensational - fioletowy. Czy ten pobił je na głowę? A może jednak nie? Co sądzę o tuszu Wonder Lash z Oriflame?



Tusz 5w1 Wonder Lash to najbardziej znany i lubiany tusz do rzęs w całej ofercie marki Oriflame. Ma wydłużać, pogrubiać, podkręcać, upiększać i wiele wiele innych. Znamy już takie obietnice producentów. W większości przypadków po prostu się nie sprawdzają. 

Jak już pisałam, mój ulubiony tusz pochodzi właśnie z kolekcji tej firmy. Dlatego ucieszyłam się, dostając w gratisie tusz Wonder Lash. Wiązałam z nim wielkie nadzieje. Myślałam, że pobije tamten. W końcu jest o wiele bardziej lubiany. 


Jego szczoteczka jest idealnie prosta. Nie wygląda, jakby miała za zadanie podkręcać rzęsy. Z jednej strony jej włoski są krótsze, a z drugiej dłuższe. Daje to możliwość malowania i dolnych rzęs (krótszymi włoskami), a górnych - dłuższymi. U mnie to się sprawdza dobrze. Sama szczoteczka jest silikonowa. Myślę, że takie sprawdzają się u mnie najlepiej. 

Tusz nie był za rzadki na początku, jak to się niegdyś zdarzało w Oriflame. Tak samo sprawował się przy pierwszym jak i 30 użyciu. Tusz świetnie wydłuża rzęsy. Szczerze mówiąc, chyba żaden z tuszów, które znam nie wydłużał tak bardzo. Nie skleja on rzęs, ładnie rozdziela. Nie osypuje się. I to byłoby na tyle z plusów. 

Minusem jest to, że nie pogrubia. Lubię efekt pogrubionych rzęs (nie mylić z pajęczymi nóżkami). Ten jednak nie może mi tego dać. Wydaje mi się, że tylko maluje rzęsy, ale nie zostawia dużej ilości tuszu na nich - co dawałoby efekt pogrubienia. Nie pomaga też druga, trzecia, piąta warstwa. 

Na temat podkręcenia nie wypowiem się. Mam rzęsy naturalnie ładnie podkręcone i nie wiem, czy jakikolwiek tusz daje w tym kierunku efekty. Mimo to, żeby było zabawniej, zawsze kupuję tusze podkręcające. 



Na zdjęciach efekt po dwóch warstwach. Każda kolejna warstwa jedynie bardziej wydłuża rzęsy. 

Czy jestem z niego zadowolona? Myślę, że tak, ale nie zakupię go drugi raz. Nie urzekł mnie ;)

Jakie znacie dobre tusze do rzęs? 

9 komentarzy:

  1. Ja właśnie jestem w poszukiwaniu jakiegoś dobrego tuszu. Z mamą czaimy się na Borjouis Twist up the volume. Póki co kończę Miss Sporty Studio Lash :)

    Pozdrawiam :*
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że ten tusz nie daje efektu pogrubienia. Właśnie dlatego nie zdecydowałabym się na niego. Chociaż powiem Ci, że na Twoich rzęskach prezentuje się ładnie. :)

    Pozdrawiam ♥
    Włosowe Inspiracje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) też nie kupiłabym go drugi raz

      Usuń
  3. Ja miałam ostatnio Irenkę eris i fajnie się u mnie sprawdzam, teraz poluje na coś nowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam dwa dobre i chyba do nich wrócę ;)

      Usuń
  4. Zawsze mam duży problem z wyborem tuszu, ale na ten chyba się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) jeśli ci się tu podoba - zostań na dłużej!

Copyright © 2014 Koci punkt widzenia , Blogger