Co masz zrobić dziś zrób dziś i nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę


Ostatni dzień maja. Czy, tak jak ja, siedzicie teraz ze wszystkim na głowie? Plan zakończenia wypada gdzieś na godziny poranne... trzy dni do przodu. Czy, tak jak mi, zostało wam zbyt wiele do zrobienia na ostatnią chwilę? Czy, tak jak ja, odkładaliście wszystko, co ważne na ten moment - czyli ostatni dzień realizacji miesięcznych postanowień? A wiecie, że nie da się wszystkiego zrobić? No właśnie... 


Mogłabym powiedzieć, że utknęłam w czarnej dupie, gdzieś pomiędzy motywacją a przymusem. Gdy spoglądam na dzisiejszy plan działań - widzę szansę. Tylko najpierw muszę odgruzować drzwi, potem łóżko, podłogę i biurko. Wtedy ewentualnie zobaczę światełko w tunelu nadziei. A nie! To tylko lampka, która świeci, bo nie mogłam przez ten syf dosięgnąć i jej zgasić. A potem już nie było jej widać. Dopiero zaczynam się dokopywać. 

Powoli wykreślam wszystko z listy. Jest już wieczór, za chwilę zajdzie słonce i nastanie noc. A ja dalej będę tkwić prawie w miejscu, bo nie mogę się wyczołgać spod moich gruzów. Gruzów, czyli postanowień, które czekały specjalnie na ten ostatni dzień maja, by zostać ponownie odkryte. Z niektórymi jeszcze zdążę przed północą, a inne będą musiały być przeniesione na czerwiec. Tym razem jednak strategia będzie zupełnie inna. 

Nie zacznę już od Free Day, który sobie zrobiłam w maju. A raczej kilka takich dni. Kilka bezproduktywnych dni, które mogłam spędzić zupełnie inaczej - lepiej. Tym razem powstanie lista małych kroczków do każdego postanowienia. Każdy krok zajmie mi chwilę dziennie, a złoży się na sukces. 

Słowem motywacji - nie zostawiaj nic na jutro, staraj się robić dziś, to co masz zrobić dziś. Staraj się robić dziś, to co masz w planach na jutro. Wtedy koniec miesiąca będzie odpoczynkiem (choć odrobinę), a na pracę jest czas na początku. Trzeba wjechać samochodem pod górę, by zjechać z niej ze zdwojoną siłą. Bez dodawania gazu. 

Powodzenia!

4 komentarze:

  1. Muszę się w końcu zmotywować do wszystkiego a zwłaszcza do ćwiczeń :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się udaje, ale tylko jakiś czas. Życzę ci więcej wytrwałości niż mam ja :)

      Usuń
  2. O to to! Dokładnie, nie zostawiaj nic na jutro! To powinno być moje motto :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Koci punkt widzenia , Blogger