Moje zboczenia makijażowe - czyli co dziwnego robię malując się?


Pisałam wam już o moich dziwnych nawykach pielęgnacyjnych. Dlatego właśnie dziś przyszła pora na moje zboczenia makijażowe. Myślę, że tak jak przy pielęgnacji, każda z was ma jakieś dziwne nawyki, więc podzielcie się swoimi w komentarzach. 
Podkład i korektor
Gdy używam podkładu, zawsze nakładam go ciapkami na twarz, dokładnie dookoła ust. Na reszcie twarzy są to tylko ciapki, a dookoła ust właśnie tworzy się niemal linia. Robię tak, ponieważ moja okolica ust (wyjaśnię: od nosa, do brody) jest przebarwiona, dlatego chcę bardziej wyrównać koloryt. 
Korektora używam jako bazy pod cienie oraz pod oczy. Nie umiem kryć nim niedoskonałości. 

Produkty sypkie: róż, bronzer, puder
Puder zawsze nakładam mokrym beauty blenderem. Podoba mi się bardziej efekt, jaki twarzy, bo jest bardziej naturalny. Do tego pod oczy zawsze nakładam w białe ciapki, czyli trochę więcej, a potem dopiero go wymiatam. 
Róż to u mnie dziwny kosmetyk, bo lubię go używać, ale tak, żeby jak najmniej było go widać. Bronzer za to jest troszkę bardziej widoczny. 
Ogólnie nie lubię mocnego konturowania i zawsze staram się, żeby efekt był jak najbardziej naturalny. 

Oczy
Bardzo rzadko używam kredek do oczu, dla mnie ogólnie mogłyby one nie istnieć, ale mam dwie, więc staram się czasem delikatnie choć ich użyć. 
Makijaże lubię matowe, najlepiej z jakimś kolorowym dodatkiem. Jakie polecicie mi kolorowe, matowe palety cieni? 
Z tuszem do rzęs robię dziwnie, bo zawsze ściągam nadmiar ze szczoteczki do opakowania i dopiero takim brawie brakiem tuszu maluję rzęsy. Nigdy nie maluję dolnych, bo wyglądam, jakbym miała większe cienie pod oczami. 
Umiem malować tylko eyelinerem z cienkim długim pędzelkiem. Innymi też kreski mi wychodzą, ale za bardzo mnie denerwują. 

Brwi
Mam cień do brwi. Ale ciągle używam kredki. Nie umiem sobie poradzić cieniem, choć kupiłam nawet do tego pędzelek (o tym za chwilę). Nie lubię mocno wyrysowanych brwi i tak naprawdę to tylko je delikatnie przyciemniam. 

Pędzle
I tu jest najciekawiej, bo tak naprawdę chyba nie używam pędzli tak, jak trzeba. 
Jak już mówiłam, do pudru używam gąbeczki. Bronzer nakładam wachlarzowym pędzlem do pudru. Rozświetlacz pędzlem do podkładu. Róż używam taki, jakim trzeba (O.o). Pędzelek do brwi służy mi do rysowania kresek cieniami na powiekach. 

Nietypowe zastosowanie
Cienia do brwi używam do rysowania kresek na powiekach, bazy pod makijaż jako rozświetlacza, pomadką potrafię zastąpić róż. 

A jakie są wasze dziwne nawyki? 

12 komentarzy:

  1. Ja także używam korektora nie raz jako bazę pod cienie :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja np zawsze ubrudzę sobie powiekę tuszem podczas malowania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam u ciebie o tym ;) czasem też mi się to zdarza ;D

      Usuń
  3. co do tych nietypowych zastosowań.. robię to samo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie umiem posługiwać się eyelinerami. Nie robię kresek na powiece, bo zawsze wychodzą grube. Bronzera nie mam, bo nie umiem się nim posłużyć. Heheh taka już jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spokojnie, wiele osób nie umie robić kresek :)

      Usuń
  5. Ja nie potrafię używać bronzera i w ogóle z nim nie romansuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam ten problem z różem, jakoś mi tak zawsze z nim źle, ale się staram :D

      Usuń
  6. Ciekawy pomysł z kreskami na powiekach z użyciem cieni do brwi. Ani kredką ani eyelinerem mi nie wychodzi! [chyba mam dwie lewe ręce...] Z bronzerem też mi się nie układa... albo nałożę go za dużo, albo za mało. A najzabawniej jest gdy wydaje mi się, że z jednej strony mam go wiecej niz na drugiej i dokładam, dokładam, dokładam...

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dokładam i dokładam, a tam dwa ciemne pasy :D

      Usuń

Copyright © 2014 Koci punkt widzenia , Blogger