Biały puder do twarzy? - transparentny puder bambusowy, puder z jedwabiem | Constance Carroll


Już dawno w blogosferze widziałam białe pudry do twarzy, bambusowe i ryżowe. Sama ciągle używałam matujących pudrów w cielistych odcieniach, czasem troszkę za ciemnych. Gdy denkowałam ostatni Stay Matte od Rimmela, stwierdziłam, że w końcu muszę wypróbować biały puder. Mój wybór padł na puder bambusowy. 
Producent mówi: 
Puder bambusowy Constance Carroll to ultralekki puder bambusowy z jedwabie nie zatykający porów. Doskonale absorbuje nadmiar sebum, w naturalny sposób rozświetla cerę, doskonale stapia się ze skórą. Mikronizowany bambus wygładza i matuje skórę i dostarcza jej organiczny krzem. Poprzez dodanie jedwabiu optycznie zmniejsza widoczność zmarszczek oraz nadaje cerze delikatny blask jednocześnie ją nawilżając. Dzięki zastosowaniu oczaru wirginijskiego puder działa antybakteryjnie i łagodząco. Witamina E chroni skórę przed wolnymi rodnikami i szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Puder odpowiedni do każdego rodzaju cery. Ultralekki, o jedwabistej konsystencji nadaje skórze aksamitny i naturalny wygląd, bez jednoczesnego efektu kryjącego.
Tak więc, mam się spodziewać pudru, który nie zapycha, matowi cerę, nie odróżnia się od naturalnego kolorytu i delikatnie dodaje cerze blasku. Czy producent wywiązał się z obietnic? 


Zacznijmy od początku. Puder znajduje się w plastikowym opakowaniu z przezroczystą nakrętkę, przez którą doskonale widać produkt. Ma on ładną szatę graficzną. Sam puder posiada delikatne tłoczenie z nazwą firmy, które znika po pierwszym użyciu pudru. Opakowanie zawiera 12 g i kosztuje około 15 zł. 

Przejdźmy do użycia. Przy przyłożeniu pędzla do powierzchni pudru ten od razu pyli. Niestety, jest to troszkę wada, bo dużo produktu wzbija się przez to w powietrze. Przy pudrze Rimmel musiałam się natrzeć troszkę pędzlem, by nabrać tyle produktu, ile potrzebuję. Przy tym różnica jest taka, że gdy przejadę pędzlem, to delikatnie osypuje się taka ilość, że wystarczy na dwa użycia. Jak widać, łatwo przesadzić z ilością. 

Miałam okazję do testować na tłustym kremie, gdzie jedna warstwa pudru jeszcze nie załatwiała całej sprawy. Nakładany na twarz przy pierwszej warstwie jest transparentny. Przy niektórych podkładach jedna warstwa będzie idealna. Przy kremie do twarzy, który chciałam zmatowić, potrzebowałam dwóch użyć pudru. Druga niestety zaczyna rozjaśniać cerę

Z trwałością jest dobrze. Jeśli nawet muszę użyć dwóch warstw pudru, nie potrzebuję poprawek w ciągu dnia, a twarz nie zaczyna się świecić. 

Podsumowując, jestem z niego zadowolona, bo ładnie matowi cerę, przy czym nie jest to płaski mat, nie wysusza i jest niedrogi

A wy używałyście pudru bambusowego? 

12 komentarzy:

  1. Pudru bambusowego jeszcze nie stosowałam. Zazwyczaj sięgam po ryżowy. Również świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę spróbować ryżowego następnym razem :)

      Usuń
  2. Używałam pudru bambusowego ze strony "zrób sobie krem", i bardzo mi pomagał, super sprawa, dobrze matowi. Cena polecanego przez Ciebie jest kusząca :-) a gdzie go można kupić? Nie zapamiętałam go z drogerii.
    http://bajkatestuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go kupiłam w takiej malutkiej miejskiej drogerii... Ogólnie jest dostępny w internecie ;)

      Usuń
  3. Tego nie znam, ale używam tego typu pudrów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam, ale z Twoich słów wynika, że powinnam zacząć. Powiedz mi kochana jeszcze jaką cerę masz? Bo mi bardzo trudno dobrać dobry puder matujący przy cerze mieszanej :/ Także czekam na odpowiedź
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam cerę mieszaną, w kierunku tłustej ze skłonnościami do trądziku :)

      Usuń
  5. Nigdy nie stosowałam pudru bambusowego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) jeśli ci się tu podoba - zostań na dłużej!

Copyright © 2014 Koci punkt widzenia , Blogger