Najgorszy tydzień w tym roku, katastrofa i wielkie podziękowania dla was | Tygodnik


Ostatni tydzień wcale dla mnie dobry nie był. Dziś będzie raczej krótko, zwięźle i na temat. Chciałabym wam podziękować za tak wiele odsłon i komentarzy przez ostatnie dni - bijecie rekordy! Serce rośnie, jak to widzę ;) Mam nadzieję, że ten tydzień także będzie obfity w tak piękny i wielki odzew. A teraz zapraszam na mniej przyjemne rzeczy. 


Na początek tygodnia zepsuł mi się samochód. Wszystko byłoby pięknie, ale jak się dowiedziałam, ile wyniesie naprawa, to ścięło mnie z nóg. Stwierdziłam, że mój samochód jest wyjątkowy, bo jak na razie same ciekawe rzeczy się psuły, nic prostego. Najpierw prędkościomierz nie chciał mierzyć prędkości. Potem wysiadł akumulator. A teraz znów coś dziwnego się z nim dzieje. 

Wszystko byłoby super, gdyby nie to, że pewne moje plany wymagają samochodu. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, więc sprawa została pomyślnie rozwiązana :) 

Ostatni tydzień szkoły był bardzo nerwowy, ponieważ pewien nauczyciel na dzień przed wystawianiem ocen (ostatecznym terminem) zmienił nasze oceny. Miałam od trzech tygodni wystawioną ocenę bardzo dobrą, a tu nagle w ostatni dzień jest już tylko dobra. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że na półrocze miałam 5, a moje oceny w tym semestrze to mniej więcej: 5, 5, 5, 5, 5, 5. Nie wiem, czy o jakiejś piątce nie zapomniałam. 

Na szczęście mam najlepszą wychowawczynię pod słońcem, dzięki której wszystko udało się naprawić. Tak więc dziś pisałam sprawdzian (którego nigdy nie było), żeby mieć na koniec roku 5 (które wychodziło mi z wcześniejszych ocen). No cóż, są ludzie i ludzie. A nie ja padłam jedyną ofiarą owego nauczyciela. 

Nie będę się więcej użalać, bo teraz zaczął się o wiele lepszy tydzień. Już to widzę. A po za tym bardzo nie lubię rozpamiętywać tego, co było. Cieszę się, że już za mną i z nadzieją patrzę w przyszłość ;) 

A co tam u was? Jak ostatnie dni szkoły? A może chcecie się wyżalić? Jeśli tak - dawajcie w komentarzach!


8 komentarzy:

  1. Miałam tą samą sytuację :/ :) wnerwiający nauczyciel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żebyś wiedziała... oby nas nie uczył w ostatniej klasie ;(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. na moje niewiele mniej ma pójść... a niedawno trochę kasy na niego już poszło.. złośliwość rzeczy martwych

      Usuń
  3. Czerwiec zawsze jest trochę nerwowy, ale niedługo odpoczniesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już odpoczywam. :) Dziękuję za miłe słowa ;)

      Usuń
  4. Szkoła to był fajny etap życia, ale chyba bym nie chciała do tych problemów wracać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z jednej strony fajny etap, a z drugiej nie ;( ale ogółem szkołę bardzo lubię ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :) jeśli ci się tu podoba - zostań na dłużej!

Copyright © 2014 Koci punkt widzenia , Blogger