AA Skin Boost serum, koncentrat z witaminą C na przebarwienia do twarzy


Od dawna borykam się z różnymi bliznami na twarzy. Niektóre są pozostałościami po ospie, a niektóre po trądziku. Nie wyglądało to zbyt dobrze. Po lekturze "Sekretów urody Koreanek" zdecydowałam się na kupno jakiegoś serum do twarzy. Wpadła mi w ręce buteleczka serum rozjaśniającego oraz na przebarwienia.


Serum znajduje się w pudełeczku. Po jego otwarciu widzimy buteleczkę, która jest bardzo solidna, szklana. Nie trzeba się przejmować, że w podróży pęknie. Zakończona jest odkręcaną pipetką, którą nabieramy koncentrat z buteleczki. Jej pojemność to 30 ml. Po miesiącu używania rano i wieczorem zauważam zużycie około 2/5. Czyli jeszcze trochę mi posłuży. 

Samo serum jest jasne, mleczne. Pachnie delikatnie. Nie wiem, jaki to zapach, ale nie utrzymuje się na skórze, nie jest drażniący i nieprzyjemny. Jest ono lejące, ale dość gęste. łatwo rozsmarowuje się na twarzy i dobrze, szybko wchłania. Przeważnie po jego nałożeniu ścielę łóżko i nakładam krem, bo serum już zdąży się wchłonąć. 


Używam go dwa razy dziennie od 16 lutego, czyli już prawie miesiąc. Mogę zauważyć już efekty stosowania. Widzę je w sumie nie tylko ja (pozdrawiam z tego miejsca mojego brata). Cera jest na pewno jaśniejsza, bardziej promienna i dobrze nawilżona. Producent zapewnia także o doskonałej jędrności, ale co ja mam na ten temat powiedzieć? Mam dziewiętnaście lat i nie mam zmarszczek, czy obwisłej skóry. Cera ma być także gładka i ja się z tym w stu procentach zgadzam. Gdy serum się wchłonie, buzia jest bardzo przyjemna w dotyku

Zauważyłam także działanie, którego nie ma opisanego na produkcie. Koncentrat zmniejsza przebarwienia i wygładza blizny. Są one teraz o wiele mniej widoczne. 


Podsumowując, jestem z tego serum bardzo zadowolona. Dobrze się wchłania, nie ma drażniącego zapachu, jest wydajne i łatwe w użyciu oraz cera jest po nim gładka. Co najważniejsze dla mnie - blizny  są o wiele mniej widoczne. 

Zdecydowanie polecam!

A wy jakiego serum lub koncentratu używacie? Macie problem z bliznami? Jakie znacie inne dobre kosmetyki AA? 

10 komentarzy:

  1. Nie przepadam za tą marką... Super, że serum się u Ciebie sprawdziło :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witamina C służy mojej skorze:) Może kiedyś sprobuję)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie świetnie spisuje się serum LIQ CC light z 15% witaminą C. Ma dobry skład i przystępną cenę. Polubiłam je od pierwszego użycia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie posiadam blizn czy przebarwień na twarzy, ale wygląda na to, że ten kosmetyk byłby wybawieniem dla niejednej dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla wszystkich, które wyciskały to, czego się nie powinno wyciskać ;)

      Usuń
  5. Przyznam szczerze, że pierwszy raz widzę ten produkt. Pewnie to ze względu na to, że nie przekonują mnie do siebie jakoś kosmetyki marki AA :) Fajnie, że u Ciebie się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że nie tylko tobie nie pasują. A ja się akurat polubiłam z tą marką ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :) jeśli ci się tu podoba - zostań na dłużej!

Copyright © 2014 Koci punkt widzenia , Blogger