Tego nigdy nie mów kobiecie chorej na endometriozę


Gdy dowiedziałam się, że choruję na endometriozę, byłam zdruzgotana. Spodziewałam się tego od dawna, ale gdy usłyszałam te słowa wypowiedziane przez panią ginekolog, dotarło to do mnie. Dotarło to i to, że mam łagodny nowotwór jajnika. Operacyjny. Ale mimo wszystko, choroba zdążyła już się rozgościć. Słyszałam wiele słów wsparcia... wsparcia i też trochę głupich słów, które miały pomóc, a które sprawiały, że wylewałam morze łez.


Oczywiście, każdy pomaga jak potrafi, ale czasem (przepraszam na mocne słowa) lepiej się zamknąć, niż palnąć głupotę, przez którą ktoś będzie cierpiał jeszcze bardziej.

Czego nie mówić kobiecie chorej na endometriozę?

Jesteś jeszcze młoda

Tak, młoda. I całe życie przede mną. Całe życie z tym cholernym bólem i świadomością, że coraz to lepsze leki przeciwbólowe nie działają już tak, jak powinny. Młoda i świadoma, że całe życie tak będzie wyglądać.

Będzie dobrze/lepiej

Tak, albo gorzej i to raczej bardziej prawdopodobne. Chcesz mi mówić, jak będzie? Najpierw się dowiedz, jak wygląda ta choroba. I chociażby przeczytaj, że jest nieuleczana i postępująca

Lekarz się myli

Aha. Czyli specjalista leczenia endometriozy oraz ginekolog z oddziału ginekologii onkologicznej nie ma odpowiedniej wiedzy, ale ty tak? To, że wszystko widać w wynikach oraz na USG to tylko fatamorgana, a ty wiesz lepiej?

Nie jest aż tak źle

Tak, bo przecież ty tylko słyszysz opowieści. A to ja nie jestem w stanie dojść do łazienki. To mnie boli, gdy robię siku. To ja leżałam i czekałam na pomoc, bo nie byłam w stanie doczołgać się po leki przeciwbólowe. To ja leżałam pod kroplówką, gdy nic nie pomagało. Tak, nie jest tak źle. Zawsze mogło być gorzej, prawda?

Nie mów tak

Świetne słowa wsparcia, gdy żalisz się, że ci źle. Że boli. Że boisz się tego, co przyniesie przyszłość. Mam tak nie mówić? No przecież, bo każdy jest zdrowy, a choroby są gdzieś daleko.

Jak urodzisz, to ci przejdzie

Jeden z moich ulubionych tekstów. Nie przejdzie. A wiesz co? Być może nigdy będę miała dzieci. Może być tak, że nawet nie zajdę w ciążę. Może być tak, że jej nie donoszę. A też może być tak, że gdy urodzę, będzie tak samo. Albo nawet gorzej.

Mnie też zawsze boli brzuch przy okresie

Tak? A co bierzesz? Nospę. Jasne. Mi nospa też pomagała. W podstawówce. Teraz ketonal nie daje rady.

Nie bierz tak silnych leków, bo rozwalisz sobie żołądek

No tak, lepiej żebym leżała gdzieś na podłodze i wyła z bólu. Lekarz przepisał mi takie leki, więc takie leki będę brać, a tobie nic do tego.


Co mówić zamiast tego? Jestem przy tobie. Jak ci pomóc?
Albo możesz po prostu być. Być obok i wspierać bez słowa. W prostych czynnościach. Dać czas na odpoczynek, którego trzeba bardzo dużo. Dać czas na radość i na łzy. Pozwolić na chwile kryzysu, bo i takie będą. Być obok. Tak po prostu. I nie robić wyrzutów, za każdy problem związany z chorobą.