Posiadanie Koty: czyli jak Sierść był jeszcze dziewczynką



Słowo "Koty" jest tu użyte celowo. Tak wołamy na naszą Kitkę: Kota. Znaczy wołamy tez inaczej, to po prostu jedno z jej przezwisk. Ale dzisiaj nie o imionach mowa. Dziś będzie o wadach i zaletach posiadania Koty. Każdy pewnie (kto ma kota) znajdzie też swoje wady i zalety. Jak coś, piszcie w komentarzach swoje propozycje!



Jak powszechnie wiadomo Kota to stworzenie przesłodkie i przekochane i przewszystkocomożliwe. Nawet jak gryzie, drapie, wspina się po firance i wrzuca zabawki pod szafę, a ja muszę je wyciągać. Jest kochana także, gdy się przytula, siedzi pod drzwiami, gdy wracam do domu. 

Kota ma wiele zalet. 

Naprawdę. 

No dobra. Wady też ma. 


Zbiór cech Koty, które znalazłam. 
(na podstawie mojej własnej Koty)

1. Kota śpi praktycznie CAŁY DZIEŃ - naprawdę. Podczas gdy ja robię te wszystkie niezrozumiałe dla niej ludzkie rzeczy, ona śpi sobie w najlepsze. Czasem mruczy. Czasem przytuli się i pójdzie spać, a czasem wlezie na głowę i unieruchomi na kolejne pół godziny (w wahaniach do dwóch godzin). No cóż, Kota już taka jest. A co wiąże się ze spaniem przez cały dzień?

2. Kota nie śpi w nocy. Dobra, dobra, przesadziłam. Śpi. Od 21/22 do mniej więcej 4 nad ranem. A potem zaczyna mnie szturchać łapką. Lizać. Chodzić po głowie, a jeśli to też nie działa, postępuje agresywnie - drapie po twarzy. Czasem uda mi się ją skutecznie wywalić z pokoju i wraca wtedy około 7 i budzi znów. 

3. Jest świetną sprzątaczką. Dobrze jej idzie sprzątanie z biurka, zjeżdżanie na poduszkach, kartkach, notesach. Skutecznie wrzuca wszystko pod szafę. Ściąga pranie. Zbiera jedzenie ze stołu, gdy nikt nie patrzy. Gdy (wcale nie z premedytacją) rozsypie swoje chrupki, próbuje zgarniać je łapką. Szkoda tylko, że nie w jedno miejsce.Znajdzie każdy schowek, najmniejszą dziurę w domu i ją wyczyści swoim własnym futerkiem. Cóż za poświęcenie! Normalnie wymarzona pani domu.

4. Dba o rozrywkę. Siedzisz i czytasz? Jedną stronę dłużej niż dwie sekundy? Ojej! Musisz być kompletnie znudzona. Zaraz to zmienimy. I wchodzi na książkę. Myje się. Potem podgryza mi palce. Podczas pisania tego posta trzy razy ściągałam ją z parapetu, dwa razy zabierałam od kwiatków, kilka razy rzucałam jej zabawki, raz szukałam piłki itd... 

5. Świetnie się wspina. Nie ważne po czym! Jesz wszechzdolna. Może to być fotel, bluza na wieszaku, kanapa, pranie na suszarce, moje gołe nogi...  Najlepiej jej wychodzi wspinanie się po krześle, gdy myśli, że nikt jej nie widzi. Wtedy już tylko jeden skok wystarczy, żeby znalazła się na stole. 

6. Jest bardzo spokojna. Naprawdę. Grzecznie się bawi swoimi zabawkami. Da się głaskać, przytulać. Spokojnie maszeruje po domu i nie denerwuje nikogo. A potem włącza się jej tryb destrukcji. Słychać każdy jej krok, choć gdy biegnie, przemierzenie kilku metrów to dla niej sekunda. Gryzie, drapie, skacze i uprawia inne sporty ekstremalne. 

7. Jest istnym koneserem. Jeśli chodzi o parówki i jej chrupki. Reszta jest blee. Szczególnie z miseczki, bo gdy liże palce, wszystko jest pyszne. Kupowanie jej karmy nie ma większego sensu, bo i tak Kota woli parówki. 

8. Pamięta o roślinkach w domu. I o przycinaniu listków. Ząbkami. Moja palma jej dla niej najlepszym drzewkiem. Sumiennie, kilka razy dziennie wspina się na fotel i podgryza listki. Jedyne, co jej dla niej nieosiągalne to kaktus. Chociaż i do niego robiła podchody. 

Ale mimo tych wszystkich "zalet" Kota to wspaniałe stworzenie, które w razie potrzeby pocieszy, pobawi się i umili czas (doda też trochę biegania). Warto mieć taką Kotę. 

Ps. W napisaniu tego posta, Kota nie miała najmniejszego udziału. Jest zupełnie szczery. 

Ps. To były początki z Kotem, czyli dwa lata temu! Teraz wszystko się troszkę zmieniło :) 

4 komentarze:

  1. Ale słodziak ;)

    https://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Punkt 7. Niestety źle robisz dając jej parówki do jedzenia. Wiesz, że tam znajduje się najgorsze "mięso". Koty są drapieżnikami, czyli powinna jeść dużo karmy suchej najlepiej. Co za tym idzie, jeśli nie będzie jej jeść to może dostać kamienia nazębnego, gdy dasz jej suchą karmę będzie go ścierać, nie dawać często mokrej karmy :)
    Koty to cudowne stworzenia. Super blog, masz świetnego przyjaciela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam napisać przy poście, że to było już dawno temu. Niestety nic innego ten kot nie żarł ;D teraz trochę się to zmieniło :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :) jeśli ci się tu podoba - zostań na dłużej!

Copyright © 2014 Koci punkt widzenia , Blogger