Z czym ćwiczę? - sprzęt sportowy


Przygodę ze sportem rozpoczęłam już długi czas temu. Jednak na początku to były spontaniczne ćwiczenia na dywanie. Bez żadnych pomocników. Teraz wiele się zmieniło, a ja lubię sobie urozmaicać codzienne sportowe sesje różnymi sprzętami. Troszkę się ich już uzbierało. 


Aktualnie w swojej kolekcji posiadam: dwie maty do ćwiczeń (jedną tak naprawdę dałam mamie), dwie kostki do jogi, gumową piłkę, małą piłeczkę kilogramową, skakankę, gumę, flexiline, hula hop. Do tego mam  jeszcze łyżwy i rolki, ale dziś nie będzie o nich mowy.

Mata 
Najpierw miałam piankową matę antypoślizgową, ale troszkę się już wysłużyła, dlatego zainwestowałam w nową. Fioletową matę kupiłam w Martes Sport. Wymiary ma takie same chyba jak każda inna mata sportowa. Jest dość gruba, więc dobrze izoluje od ziemi. Obszyta jest dookoła, przez co nie pruje się. Kot zdążył przetestować jej wytrzymałość i, ku jego złości, nie da się z niej wydrapać nic. Nie daje ona stuprocentowego antypoślizgu, ale gdy się rozciągam, potrzebuję móc trochę jednak się rozjechać, więc sprawdza się ogólnie dobrze. Jestem z niej bardzo zadowolona. 


Kostki do jogi
Lub do jakiegokolwiek innego sportu. Jest to zbita pianka, albo coś takiego. Nie jest duża, nie odkształca się. Jedyną wadą jest to, że przeszła test kota pozytywnie (dla kota) i jedną mam podrapaną. Nie przeszkadza to jednak w ćwiczeniach. Używam jej do rozciągania - gdy nie mogę dosięgnąć podłogi, dla większego komfortu ćwiczeń. Jest to bardzo przydatny sprzęt i myślę, że nie raz się pojawi w zestawach ćwiczeń, które mam zamiar u publikować. 

Gumowa piłka
Pamiętacie, jak w dzieciństwie skakało się na piłce? Otóż... na tej się nie da. Nie ma tych rączek. Jest dość spora. Kupiłam ją w biedronce, więc nie mogłam sobie wybrać rozmiaru. Dookoła ma nadrukowane przykładowe ćwiczenia. Jest elastyczna i antypoślizgowa. Lepiej mieć przy niej wysoko związane włosy. Używam jej głównie do ćwiczeń brzucha i pleców. 


Piłka 1 kg
Jest to mała piłka, którą można swobodnie złapać dwoma dłońmi. Nie jest ciężka, więc można spokojnie wykonywać nią ćwiczenia na ręce dla początkujących (czyli takich jak ja). Nie ślizga się w dłoniach. Ją również kupiłam w biedronce. 

Skakanka
Hmm... to w sumie logiczne do czego jej używam. Nie jestem z niej jednak zadowolona, bo strasznie się zwija, nawet jak jest naprostowana. Muszę chyba kupić sobie inną. 


Guma
Czyli długi, dość szeroki pas gumy. Niektórzy używają takowej do rozciągania, ale jedną już tak zepsułam, więc używam jej do ćwiczeń. Przeważnie są to ćwiczenia na nogi, takie jak wymachy. Ograniczam nią ruch i muszę zwiększyć siłę wymachu, przez co ćwiczenia działa lepiej. Również została kupiona w biedronce. 

Flexiline
Czyli profesjonalny sprzęt do rozciągania. Posiada dwa otworzy na nogi lub ręce. Do tego skórzany pas na biodra, by gumna nie wżynała się w plecy. Guma rozciąga się nieznacznie, ale trzeba do ego znacznej siły. Idealna do rozciągania statycznego, gdy np. oglądamy telewizor. Jedyny jej minus to cena (150 zł). Moją dostałam od narzeczonego na urodziny. 


Hula hop
Moje waży 1 kg. Jest na najnowszy nabytek. Przyniósł je święty Mikołaj :). Na razie tylko kręcę nim w talii, ale mam zamiar nauczyć się paru rzeczy. Obawiałam się siniaków na brzuchu, ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca. 

To by było na tyle. Ale ma mojej wish liście znajduje się jeszcze wiele ciekawych rzeczy. 

6 komentarzy:

  1. Wow niezły zestaw do ćwiczeń uzbierałaś :) Ja teraz też swój komponuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post :)

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;)

      jeśli blog ci się podoba - obserwuj. Nie musisz tego robić tylko wtedy, gdy ktoś obserwuje twojego bloga ;)

      Usuń
  3. woooow sporo tego masz! ja chce zainwestować w hantle, matę do ćwiczeń i obciążenia na kostki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) jeśli ci się tu podoba - zostań na dłużej!

Copyright © 2014 Koci punkt widzenia , Blogger