Pisałam już o moim kocie kilka razy. Dziś chciałam podjąć kwestię jego "człowieczeństwa". Wiem, że nie każdy kot taki jest. Szczerze, spotkałam się z takim pierwszy raz. Może wasze zachowują się podobnie? Edit: po dwóch latach z nim stwierdzam, że jego zachowanie w sumie nie było takie złe.
Chcesz nauczyć się dbać o siebie nawet wtedy, gdy nie masz czasu?
Jestem mamą, żoną i mam swoją firmę. Wiem, co znaczy, nie mieć czasu. A jednak go znajduję.
Pokażę Ci, jak to zrobić!









