niedziela, 30 grudnia 2018

O choinka, święta i po świętach (z trzema kotami)


W poprzednich odcinkach: dwa koty wybrały się na przejażdżkę do wujka kota. W tle cały czas słychać było o świętach, ale nikt ich nie widział. Po przerwie na zabawę, wszystkie trzy ruszają w drogę. Fifi staje się bardzo rozmowna. Wykłóca się o swoje. Wszyscy wysiedli z auta i weszli do mieszkania. W ostatnim momencie wszystkie zobaczyły babcię-babcię. Co z tego wyniknie? Czytajcie dalej.
Czytaj dalej »

sobota, 29 grudnia 2018

Wzloty i upadki - 2 lata bloga!


Witam wszystkich serdecznie w ten brzydki grudniowy poranek (tak wiem, jest już popołudnie). Mam zbyt wiele wolnego i nie mogę przez to dojść do ładu i składu. Dziś jest bardzo ważny dzień i w piżamie biorę się do pisania. Otóż blog dziś kończy dwa lata! Dziękuję serdecznie za te dwa lata razem. Pora na podsumowanie.
Czytaj dalej »

piątek, 28 grudnia 2018

O choinka, czyli święta z trzema kotami | Cz. 2


W poprzednim odcinku: Dwa koty w domu to zbyt wiele, y podołać świątecznej podróży. Fifi dzielnie znosi pakowanie oraz ubieranie. Toffi zaś próbuje zamordować swojego oprawcę z zimną krwią, ale - przez jeden mały błąd - trafia w potrzask i sam staje się ofiarą. Co do tego wszystkiego ma czarno-biały wujek, którego właśnie odwiedziliśmy? Czytajcie dalej!
Czytaj dalej »

środa, 26 grudnia 2018

O choinka! Święta z trzema kotami | część 1.



Zajmę głos w tej sprawie jedynie słowem wprowadzenia. Narratorów będzie kilku. Nie wiem, ale czasu zajmie mi opisanie tej historii, ale z pewnością nie będzie to tylko jeden wpis. Po pierwsze zbyt wiele emocji. Po drugie, zbyt wiele słów i po prostu wpis ten byłby zbyt długi. Także uzbrójcie się w cierpliwość, okulary, gorącą herbatę oraz coś do jedzenia. A ja zapraszam na tę historię, ze świętami w tle. 
Czytaj dalej »

piątek, 21 grudnia 2018

Mikołaj wszystko to widzi i słyszy


Wierzycie w Świętego Mikołaja? Mam nadzieję, że tak, bo on istnieje. Naprawdę. Słyszałem jak mama o tym mówiła do taty. Że Mikołaj przyniesie prezenty, jak będziemy grzeczni. Ciekawe, co to są te prezenty... mam nadzieję, że to coś, dla czego warto być grzecznym. Znaczy się ja, Toffi Kot, jestem zawsze grzeczny. Tylko Fifi ma problemy. 
Czytaj dalej »

środa, 19 grudnia 2018

Gojump oraz Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu


Mam w końcu chwilę (dosłownie chwilę, bo jeszcze parę rzeczy do zrobienia a za dwie godziny będę już w drodze do pracy). Dlatego podzielę się z wami dziś moją niedzielą, głównie zdjęciami, ale i krótki opis się znajdzie. Zapraszam do czytania i przeglądania dalej. 
Czytaj dalej »

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Zaburzenia odżywiania, śnieg i dziecięca radość | tygodnik


Miałaś kiedyś tak, że stanęłaś na wagę i ta cię okłamała? Myślę, że tak, ale jeśli się mylę - popraw mnie. A przy okazji. Ja tak miałam. I tak mam od ponad tygodnia. Okłamuje mnie o cztery kilo. Cztery kilo w dół... Powiecie: super! co ta durna dziewczyna narzeka, skoro schudła? Ano, narzeka. A jak ja narzekam, to coś jest na rzeczy. 
Czytaj dalej »

piątek, 14 grudnia 2018

Jak zjeść całe święta i nic nie zostawić? Poradnik dla Kotów


Drogie Koty, święta już nadchodzą. W wielu domach stanęła już choinka, wiszą światełka oraz inne ozdoby. To idealny moment, by zacząć wdrażać w życie plan przejęcia władzy nad światem... albo chociaż pokazania tym nędznym człowiekom, gdzie ich miejsce. Jeśli jesteście Kotami - ten poradnik powstał specjalnie dla was. Pamiętajcie, by te święta były naprawdę magiczne. Tak, na koniec wszystko zwalicie na magię. Kto by winił słodkie, malutkie i puchate kotki? 
Czytaj dalej »

czwartek, 13 grudnia 2018

Fotokalendarz i rabat dla was


Wczoraj pisałam,że otrzymałam dwie przesyłki. W drugiej z nich był Fofokalendarz, który sama mogłam zaprojektować. Zamówiłam kalendarz w formacie A3, a więc odpowiednio duży, by zastąpić mój poprzedni. Na każdej stronie jest zdjęcie, które budzi jakieś pozytywne wspomnienia oraz sprawia, że serce bije szybciej. Już wiem, że będę patrzyć na niego każdego dnia w nadchodzącym roku.
Czytaj dalej »

środa, 12 grudnia 2018

Bullet Journal na nowy rok



Jeśli śledzicie mnie na Instastories to już wiecie, że dzisiaj otrzymałam dwie przesyłki. Jedną z nich jest przedmiot dzisiejszego wpisu. O drugim opowiem wam jutro, bo będę miała dla was kod rabatowy. Nigdy tak nie wyczekiwałam kuriera jak dziś. A że zamawiam do paczkomatu, czym prędzej poleciałam po przesyłki. A teraz mogę pokazać wam mój notes, w którym będę prowadzić bullet journal przez cały następny rok.
Czytaj dalej »

wtorek, 11 grudnia 2018

Czy każdy kot kocha pudełka?


Odpowiedź na to pytanie z pozoru wydawałaby się bardzo łatwa. Przecież internet pełen jest zdjęć kotów w pudełkach wszelkiego rodzaju. Od tych wielkich po mikrofali, poprzez te po butach, herbacie, kończąc na zapałkach. Kot - jeśli bardzo tego chce - zmieści się wszędzie.  Czy więc wszystkie koty kochają pudełka? 
Czytaj dalej »

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Świąteczny stroik DIY


Jestem zwolenniczką robienia wszystkiego taniej, jeśli się da. Ceny stroików w sklepach są bardzo ciekawe. Ja, mając w domu wiele różnych rzeczy do diy oraz ozdób, postanowiłam zrobić stroik sama. Wyszły z tego nawet dwa! Są proste, szybkie i bardzo ładne (przynajmniej mi oraz mojej rodzinie się podobają). Nie mam zdjęć krok po kroku, ale wszystko dokładnie wam opiszę. Nie będzie tego dużo. Gotowi? Zaczynajmy.
Czytaj dalej »

niedziela, 9 grudnia 2018

Czarne kozaki, pechowy poniedziałek i dorośli ludzie | Tygodnik


Mamy już dziewiąty dzień grudnia, a co za tym idzie - kolejną niedzielę w tym roku. Powoli zbliżamy się do końca. Nie rozważajmy jednak tego, co będzie, a skupmy się na tym, co było. Pora na tygodnik, a w nim mam nadzieję, że kilka ciekawych dla was rzeczy. Zapraszam serdecznie do czytania.
Czytaj dalej »

sobota, 8 grudnia 2018

Najgorszy prezent na Mikołajki


Długo czekałam na ten dzień. Miałam nawet czapeczkę. Miałam pomysł, ale cóż. Nieaktualne. Dlaczego, skoro tak bardzo chciałam, nie napisałam nic w Mikołajki? Otóż, dostałam najgorszy prezent, jaki można było wymyślić. Powiecie, co ta Klaudia. Porąbało do reszty? Od jednego prezentu świat się nie zawalił! Trzeba było pisać. Otóż nie. Nie mogłam pisać. Nic nie mogłam. 
Czytaj dalej »

piątek, 7 grudnia 2018

Koty vs Choinka | Blogmas


W prawym narożniku dwa niepozorne stworzenia. Jedno puchate, a drugie włochate. Ich umiejętności to gryzienie, drapanie i zabijanie rozkoszą oraz wzrokiem. Są bezpośrednie i zdolne do wszystkiego. W lewym narożniku wielka kobieta, zielona w pięknych ozdobach - choinka. Jej umiejętności to stanie i wyglądanie pięknie oraz świecenie po podłączeniu do prądu. Kto wygra to starcie?
Czytaj dalej »

środa, 5 grudnia 2018

Grudniowy Bullet Journal | blogmas


Bullet Journal prowadzę od bardzo długiego czasu. Bardzo lubię pisać, rysować i ozdabiać różne rzeczy, więc dla mnie takie prowadzenie własnego kalendarza to czysta przyjemność. Wiem, że inspiracje powinnam wrzucać wcześniej, bo na co komu to teraz, ale liczę, że jeśli nie teraz, to w przyszłym roku się przydadzą. Podzielę się dziś z wami moim planerem na grudzień. 
Czytaj dalej »

wtorek, 4 grudnia 2018

Genialne kosmetyki w niskich cenach | denko


Listopad dobiegł końca i dał miejsce grudniowi. A ja, z maleńkim opóźnieniem, publikuję w końcu denko za ubiegły miesiąc. Jeszcze jedno i zrobię podsumowanie całego roku. Aż się boję, ile nad tym podsumowaniem będzie pracy. To jednak jeszcze przede mną. Zajmijmy się chwilą obecną. Tym razem nie było tego dużo.
Czytaj dalej »

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Przepis na pyszne pierniczki (w dużej lub małej ilości)



Pierniczki piekę co roku. I co roku więcej. Przepis podaję wam na jedną porcję. Ja piekłam w tym roku z pięciu. Wiadomo - każdy zje inną ilość, a u mnie już połowa się rozeszła. Nie są trudne do wykonania, nie trzeba zbyt wiele czasu (w porównaniu do innych ciastek). W tym roku zrobiłam dokładnie 296 sztuk. Miało być więcej, ale z ostatniej porcji wycięłam kwadratopodobne figury i skleiłam z nich choinkę. 
Czytaj dalej »

niedziela, 2 grudnia 2018

Straciłam przytomność, a miejsce kobiety jest w kuchni | Tygodnik


Niedziela, dla mnie dzień jak co dzień. W tle bałagan, ale nie o to chodzi. Nie jestem perfekcyjna, a za to mam fajne zdjęcie z moją kotką. Która chociaż raz patrzy prawie tam, gdzie trzeba. A ja nawet, wyjątkowo, uczesałam dzisiaj włosy. Tak, potrafię tego nie robić. Bardzo długo. W ogóle w tle jest mój różowy fartuszek. Zawsze chciałam taki mieć, a teraz jestem w kuchni jeszcze szczęśliwsza. Bo ja kocham gotować i piec. I dla mnie miejsce kobiety może być spokojnie w kuchni - oczywiście, jeśli jest to jej wybór. 
Czytaj dalej »

sobota, 1 grudnia 2018

Kalendarz adwentowy | DIY



Nie przekonują mnie te kupne kalendarze adwentowe. Czekoladki są maleńskie i nie da się nimi nacieszyć. No i w sumie teraz są takie kalendarze, np. z Aut, Hello Kitty itp. A gdzie w tym święta? Są jeszcze takie kalendarze z kosmetykami, ale u mnie się to nie sprawdzi. Lubię kupować to, czego akurat potrzebuję. A po za tym, jest nas dwoje. A te kalendarze są drogie. Wymyśliłam więc, że zrobię swój kalendarz. Plan był inny, ale musiałam troszkę go zmienić. Ciekawi? 
Czytaj dalej »

piątek, 30 listopada 2018

Toffi, słuchaj, chcą podnieść podatek od zwierząt!

Fifi pół roku temu po sterylizacji. Nie chciała kubraczka, a gryzła nitki na brzuszku. Bandaż jej nie przeszkadzał :) 

Ostatnio w domu słuchamy Antyradia. Nie, żebyśmy jako koty się na tym znali, ale lepsze to, niż ciągła cisza. A tym bardziej lepsze, niż ciągłe gadanie Matki na różne dziwne tematy. Ale przejdźmy do sedna, bo to bardzo ważne. W wiadomościach w radiu powiedzieli, że chcą podnieść podatek na zwierzęta! Tak mówili! Nie wiem, co to znaczy, ale mama się bardzo przejęła...
Czytaj dalej »

środa, 28 listopada 2018

Hair Challenge


Moje włosy okropnie wypadają. Do tego ledwo rosną i są dość mocno zniszczone na końcówkach. Postanowiłam coś z tym zrobić. Ale nie coś - obciąć, wziąć tabletkę i zapomnieć. Nie, nie. Postanowiłam wprowadzić radykalne zmiany i sprawić, by przynajmniej do wesela (sierpień 2019) były one dłuższe i w trochę lepszym stanie. Sporo czasu, ale czy będą jakieś efekty? 
Czytaj dalej »

niedziela, 25 listopada 2018

Kiedy ślub, coś różowego i życie w kilku piosenkach | Tygodnik


Właśnie powoli kończy się kolejny tydzień. Tak więc, zasiadam przed laptopem z kubkiem herbaty (dużej, półlitrowej herbaty). Może jej wystarczy do końca tego tekstu. Biorę się do pisania, bo choć nie był to bardzo ciekawy tydzień, paroma rzeczami chciałabym się zająć. Na koniec będzie też dla was pewna blogowa informacja. Przeczytajcie koniecznie.
Czytaj dalej »

piątek, 23 listopada 2018

Kocie prawa fizyki


Dziś miał być zupełnie inny post, ale gdy chciałam się zabrać do pisania, moja droga Fifi pokazała mi, o czym mam dziś napisać. Także post specjalny poczeka na blogmasy, a teraz przedstawię wam kocie prawa fizyki. Mam nadzieję, że wymyślicie też jakieś swoje. Jeśli tak, koniecznie dajcie znać w komentarzach. A teraz zaczynajmy.
Czytaj dalej »

środa, 21 listopada 2018

19 do 2019 | Wyzwanie


Zbliża się powoli koniec roku. Powiecie, co tam, jeszcze ponad miesiąc. A właśnie ten miesiąc jest dobry, by jeszcze coś w tym roku zrobić. By jeszcze jakieś cele zrealizować. Pamiętacie jeszcze te cele, które spisywaliście na 2018 rok? On właśnie dobiega końca. A ile odznaczyliście, jako zrealizowane? Może trzeba się nad tym głębiej zastanowić? 
Czytaj dalej »

niedziela, 18 listopada 2018

Czerwone ombre, majtki i świąteczne zakupy | tygodnik


To chyba będzie mój najgorszy tygodnik ever. Zbieram się do pisania go od półtorej godziny. W międzyczasie chciałam zmienić szablon bloga, ale nic mi się nie podoba, więc zaniechałam tego. Może kiedy indziej. Leżę teraz na kanapie i w tej niezdrowej pozycji staram się sklecić kilka zdań. Ciekawe, co z tego wyjdzie. 
Czytaj dalej »

piątek, 16 listopada 2018

Jak sprawić, by kot dobrze się czuł w chłodne dni?


Przyszła chłodniejsza jesień. Niedługo będzie zima. To pory roku, w które trzeba dbać o kota wyjątkowo. Zwierzaki te lubią ciepło, którego teraz mają mniej. Ale spokojnie, przygotowałam dla was porady, by kociaki czuły się znakomicie. Pamiętajcie, że nie każdy kot jest taki sam.
Czytaj dalej »

środa, 14 listopada 2018

Jesienne ciasteczka bananowo-orzechowe


Tej jesieni biję rekord pieczenia. Praktycznie co tydzień robię coś słodkiego do jedzenia. Nie o wszystkim wam piszę, ale akurat przepisem na te ciasteczka chciałam się z wami podzielić. Są proste do wykonania. Najwięcej czasu trzeba poświęcić na czekanie, aż się upieką. No i są bardzo zapychające. Koniec z jedzeniem dwudziestu ciastek na raz. Ja tak potrafię, a tych dam radę zjeść pięć, sześć na jeden raz. Mimo tego, że są małe. I zdrowe. 
Czytaj dalej »

niedziela, 11 listopada 2018

Jak bawią się dorośli oraz joga dla zdrowia | Tygodnik


Minął kolejny tydzień. Tym razem już spokojniejszy. Na nic-nie-robienie sobie raczej nie pozwalam, ale trochę spokojniej podchodziłam do wszystkiego. Powoli dopada mnie jesienny spadek energii, ale staram się z tym walczyć. Nie mogę leżeć na kanapie i udawać, że żyję. Biorę się więc za pisanie tygodnika, potem ćwiczenia fizyczne (o tym za chwilę), a potem coś specjalnego. 
Czytaj dalej »

sobota, 10 listopada 2018

Kocia lista obowiązków


Kocie, ty nigdy nic nie robisz! Zawsze tylko się lenisz, leżysz, śpisz. Czasem jaśniepan coś zje, ale do miski trzeba zanieść. Kiedy w końcu coś zrobisz? KIEDY? - od rana ta sama śpiewka. Ja mam naprawdę dużo obowiązków. Moja lista aż pęka od zaległości, ale naprawdę dziś nie mam na to ochoty. Jutro się poprawię. Jutro zrobię wszystko z mojej listy...
Czytaj dalej »

środa, 7 listopada 2018

Capsule Wardrobe - jak zacząć? Poradnik dla początkujących | Minimalizm


Z tym tematem mam do czynienia od długiego czasu. Czy dotarłam do takiej minimalistycznej szafy? I tak, i nie. Zależy, z czyjego punktu widzenia na nią spojrzymy. Jeśli jesteś kobietą (mężczyzną), która ma szafę do sufitu pełną ubrań, z której się one aż wysypują - to tak, jestem bardzo ograniczona w kwestii ich posiadania. Jeśli jednak masz dwie półki i tylko kilka zestawów - w mojej szafie będzie dla ciebie aż za dużo wszystkiego. Ważne, by znaleźć złoty środek. A dziś powiem wam, jak zabrać się do tworzenia capsule wardrobe. 
Czytaj dalej »

niedziela, 4 listopada 2018

Święta w sklepach i moje zakupy | tygodnik



Pracowity tydzień za mną. Nie zrobiłam wszystkiego, co chciałam. Jak zwykle zresztą. Mam tendencję do planowania zbyt dużej ilości rzeczy. Ale i tak jestem zadowolona. Moja lista prawie opustoszała. Zaległości nadrobiłam. Mam trochę luzu na wieczór. Od jutra znów do pracy, ale zacznę tydzień z czystą kartką. Mam nadzieję, że zbyt wiele zaległości się nie narobi. Zawsze mogę sobie zrobić całkiem wolny weekend.
Czytaj dalej »

piątek, 2 listopada 2018

Kocia domówka


Dzień zaczął się jak zawsze. Obudziłem się. Umyłem. Poszedłem spać dalej. Życie kota jest naprawdę ciekawe. Przyjemne. Nikt nie ma tak godnego życia, jak ja. Ja, Wujek Kot. Nic by nie było dziwnego tego dnia, gdyby nie to, że poczułem dziwną chęć obudzenia się i pójścia pod drzwi. Wstałem więc. Poszedłem. Usiadłem. Czekałem, czy coś się stanie. Położyłem się. Leżałem tak dwie godziny. Nie spałem, czuwałem. I stało się! Czułem to. Przyjechała MATKA. 
Czytaj dalej »

środa, 31 października 2018

Zużyłam ponad 3 litry kosmetyków | denko



Nie jestem pewna, ale to chyba największe objętościowo denko na moim blogu. 3033 ml zużytych kosmetyków. Stało się tak dlatego, że pewne kosmetyki kupuję od razu w dużych objętościach, bo taniej wychodzą. Mam kilku swoich ulubieńców, do których wracam i nie boję się przez to kupić wielkiej butli - bo i tak ją zużyję. No, i dziś w końcu pojawią się PERFUMY. Pierwszy raz w tym roku. 
Czytaj dalej »

niedziela, 28 października 2018

Bezczelna gówniara, muffinki i nocne hałasy | Tygodnik


Cóż to był za intensywny tydzień! A jeszcze się nie skończył, bo dziś już spać nie będę. Czeka mnie nocka w pracy. Zapytacie: porąbało? Nie. Dzisiaj nocka, potem jeszcze dwie, a potem 5 dni wolnego. Na taki układ mogłam pójść. Troszkę już sobie w głowie planuję na te dni, które będę w domu. Ale na razie muszę podsumować ten tydzień, który powoli się kończy.
Czytaj dalej »

piątek, 26 października 2018

Kotu nic nie wolno jeść...


Miaaaaauuuuuu... ale się nie wyspałaaaaaam... Mama i tata wstają po czwartej (!) rano i nas budzą. Na szczęście potem mamy dziewięć godzin do odespania. Chociaż ostatnio mamy też sporo do zrobienia w domu. Otóż... latają w nim nietoperze! Prawdziwe! Przyczepiają się do ścian i tak sobie wiszą z rozpostartymi skrzydełkami. Udają, że latają. Ale ja wiem, że śpią. Skąd to wiem? 
Czytaj dalej »

środa, 24 października 2018

Domowi ulubieńcy część 1. | Coccolino, rolka na koty, pudełka


Tak się kończy zawsze, gdy tylko wyciągam aparat. Toffi kocha zdjęcia i przybiega od razu. Ech. Ale jakoś udało mi się zrobić zdjęcia, które chciałam. A teraz przyszła kolej na opisanie wszystkiego. Z tym postem czekałam dość długo. Dlaczego? Z lenistwa. Nie chciało mi się zrobić zdjęć. Ale dobrze, bo w tym tygodniu kupiłam jedną rzecz, która od razu stała się ulubieńcem. Ciekawi? Zapraszam do czytania. 
Czytaj dalej »

niedziela, 21 października 2018

Go-jumpetki i co mi się stało w twarz? | Tygodnik


Tęskniłam za tą serią, ale nie bardzo wiedziałam, co mam w niej ująć. W moim życiu nie dzieje się aż tyle ciekawych rzeczy, żebym miała temat na każdy tydzień. Pomyślałam więc i wymyśliłam, że będą tu i wydarzenia i luźne przemyślenia. Taka mieszanka tematów, które chciałabym poruszyć. Także dziś wracam do tygodników i zobaczymy, jak mi pójdzie. 
Czytaj dalej »

piątek, 19 października 2018

Kocie urodziny | drapak


Wujek Kot urodziny ma w maju i zawsze dostanie na nie jakiś przysmak, zabawkę lub coś, co akurat mu się podoba i czym się bawi (np. rolka po papierze toaletowym lub tampon). Kociaki na urodziny dostały prezent jeden, wspólny i duży. Trochę się martwiliśmy, czy im się spodoba, ale Toffi jest zachwycony, a i Fifi z niego korzysta. Dostały wielki (prawie taki jak ja) drapak. A urodziny dopiero będą mieć. 
Czytaj dalej »

środa, 17 października 2018

-55% w Rossmannie | Wibo, Maybelline


Nieczęsto korzystam z promocji, bo też nie kupuję czegoś, czego nie potrzebuję. Tym razem musiałam uzupełnić moje kosmetyki, więc skusiłam się na trzy rzeczy. Zakupiłam podkład, puder i pomadę do brwi. Pomada z myślą o weselu i bardzo dobrej trwałości. Podkładu szukam idealnego, albo chociaż bardzo dobrego. A puder? Puder i tak za niedługo mi się skończy, a tego wcześniej nie miałam. 
Czytaj dalej »

niedziela, 14 października 2018

Ciasteczka brownie z orzechami


Oddając krew mamy sporo czekolady w domu. Sama już mi się troszkę przejadła, ale korzystam z niej na różne sposoby. Z białej robię domowe lody. A z gorzkiej zrobiłam właśnie ciasteczka brownie. Są pyszne i według mnie nie za słodkie. Przepis można troszkę modyfikować, przez co będą słodkie bardziej lub mniej. Jest to naprawdę prosty przepis.
Czytaj dalej »

piątek, 12 października 2018

A niby zwierzęta nie mają uczuć


Kiedyś siostra zakonna na religii powiedziała mi, że zwierzęta nie mają uczuć. Na szczęście byłam na tyle mądra, że jej nie uwierzyłam w te brednie. A często zdarzało jej się mieć dziwne poglądy. Wierzę, że zwierzęta mają uczucia, bo takiego zachowania nie da się tłumaczyć tylko i wyłącznie instynktem i chęcią przetrwania. Bo co ma przytulanie się do tejże chęci?
Czytaj dalej »

środa, 10 października 2018

Mój sposób na szczęście


Dzisiaj, po ośmiu godzinach pracy usłyszałam coś, co trafiło do mojego serduszka. Godzina prawie szósta rano, każdy raczej myśli o tym, żeby iść spać, a nie się cieszyć czymkolwiek. A ja - jak zwykle - szczęśliwa. Usłyszałam: miło się z tobą pracuje, bo ciągle jesteś uśmiechnięta. Usłyszałam też, że latam jak mały motorek. No mały, bo co to jest 160 cm wzrostu? Ale do rzeczy, bo przecież po coś wam to piszę. 
Czytaj dalej »

poniedziałek, 8 października 2018

Najlepsza gra towarzyska | KARTY DŻENTELMENÓW 18+


Nadeszły długie jesienne wieczory, a wraz z nimi dziwna melancholia. Nie dajmy się więc smutkowi, nudzie i zagrajmy razem! Wystarczy zebrać kilka osób i świetna zabawa gwarantowana. Dużo  humoru, dużo możliwości. Przy tym niedroga gra, która szybko się nie nudzi. Ale pamiętajcie. Nie każdy może w nią zagrać!
Czytaj dalej »

sobota, 6 października 2018

Jak zrobić kotu dobre zdjęcie? | Poradnik



Za oknem przywitała mnie dziś piękna, złota jesień. Poszliśmy więc z moim P. na popołudniowy spacer. Nazbieraliśmy trochę kasztanów i żołędzi. Wzięłam trzy kasztany w zielonej, kującej skorupce, bo chciałam się dowiedzieć, jak zareaguje na nie Toffi. Ten kot boi się wszystkiego, więc liczyłam na to, że ucieknie. Ku mojemu zaskoczeniu, zaczął się do niego łasić i przytulać. Fifi próbowała go zjeść... Wpadłam na pomysł. Zrobię im jakieś ładne zdjęcie! Mówiłam setki razy: Toffi, powąchaj kasztana. Proszę. Toffi... Jak się domyślacie, ładnego zdjęcia nie ma. Za to są te, które możecie zobaczyć w tym poście. 
Czytaj dalej »

środa, 3 października 2018

Jesienią kocham...



Jesień nadeszła już całkowicie. Ciepłe swetry w ruch ruszyły parę dni temu. Jeszcze świeci słońce, i świecić będzie pewnie jeszcze długo (na zmianę z deszczem), ale robi się już zimno. Gdy wychodzę z domu o 5 rano, owijam się ciepłym szalikiem. Ale nie narzekam, bo i tak nic to nie zmieni. Doceniam to, co mogę w jesieni. 
Czytaj dalej »

niedziela, 30 września 2018

Wrześniowe denko | koszmarny bubel i parę hitów


Wrzesień gdzieś mi minął zbyt szybko. Przyznaję się do bardzo złej organizacji, ale zamierzam to zmienić. Teraz, gdy piszę ten post, Fifi leży mi na jednej ręce i staram się sklecić parę zdań, nim jej waga mnie przytłoczy. Gotuję też teraz obiad na jutro, co by po pracy nie musieć. Dobrze mi idzie taka wielozadaniowość (pod warunkiem, że jedno zadanie robi się samo). A co do zużyć ostatniego miesiąca - było ich zaskakująco mało. Ale w kolejnym miesiącu będzie więcej. 
Czytaj dalej »

piątek, 28 września 2018

UFO wylądowało, ale gdzie są ciasteczka? | Kocie opowieści

 

Rodzice wyszli do pracy. Jakoś wcześnie, bo zawsze wychodzą o 13, a dziś wyszli o 9. No, ale wiadomo, na karmę same się pieniądze nie zarobią. Ktoś musi ciężko pracować na nasze utrzymanie. Chociaż mama mówi, że jej się praca podoba. Tata też tak mówi. Ale ciężko to ciężko i tyle. Toffi się wyspał, tak jak ja. Nie mogliśmy znów pójść spać. Nauczyłam więc w wolnym czasie Toffiego skakać na lodówkę.  
Czytaj dalej »

środa, 26 września 2018

Najlepsze momenty ze szkoły


Po szkolnych absurdach wypadałoby napisać coś, co pokaże też dobre strony szkoły. Jest to masa dobrych, zabawnych, wzruszających wspomnień z trzynastu lat nauki. No dobra, gimnazjum nie lubiłam w ogóle. Ale mam naprawdę sporo wspomnień z czasów technikum, które skończyłam w tym roku. Wraz z przyjaciółką prowadziłyśmy zeszyt wspomnień tajne/poufne. Nie mam dziś do niego dostępu, ale, gdy tylko go wezmę od niej, napiszę więcej historii. Dzisiaj tylko to, co pamiętam. 
Czytaj dalej »

niedziela, 23 września 2018

Absurdy polskich szkół


Szkołę skończyłam w kwietniu. Naprawdę ją lubiłam, tę ostatnią. Nauka jest dla mnie bardzo ważna, jednak, gdy tę szkołę skończyłam (a w summie to nawet, gdy jeszcze do niej chodziłam) natknęłam się na parę totalnych absurdów i dziwnych rzeczy, których pojąć nie mogę. Chciałabym się z wami podzielić moimi przemyśleniami oraz doświadczeniami. Jeśli macie swoje - piszcie. Zawsze chętnie czytam komentarze i na nie odpowiadam. 
Czytaj dalej »