niedziela, 4 marca 2018

Co zrobić, by być bardziej produktywnym? | z humorem


Och jak wielu ludzi narzeka na brak czasu. W szkole ciągle przekładają sprawdziany, bo nie mieli czasu się nauczyć. Nie czytają, bo nie mają czasu. W sumie na nic nie mają. Tylko na narzekanie, jak to źle i jak to niedobrze i że inni przecież mają lepiej, łatwiej i w ogóle. Jakie to niesprawiedliwe. 
Cóż więc na to począć? Mam kilka złotych rad.

Na początek Facebook i Instagram. Przejrzyj każde raz dziennie, a potem drugi raz, tka na wszelki wypadek. Bo przecież być może przeoczyłeś cokolwiek. A to będzie ważne. Ważne, bo być może ktoś wrzucił zdjęcie z wakacji, a ty będziesz miał okazję ponarzekać, jak to nawet na wakacje nie masz czasu. A potem scrolluj dalej i szukaj kolejnych powodów do narzekania. 

Nie zapomnij o włączonym telewizorze dwadzieścia cztery na dobę. Jest to do życia niezbędne i nie warto nawet mrugać, bo coś przeoczysz. W ogóle kup sobie multi-room i oglądaj w dwóch miejscach na raz. Tyle ważnych rzeczy tam jest. Musisz wiedzieć, dlaczego ja? i kto ma trudne sprawy. Musisz!

Połóż się na łóżku i patrz w sufit. To bardzo dobre zajęcie, by być bardzo produktywnym. Warto przy okazji zasnąć na parę godzin. Po co się przemęczać? Trzeba być wypoczętym przez cały dzień. W sensie, jak nie śpisz akurat. Nabierz sił do przeglądania Facebooka po raz dziesiąty. 

Pamiętaj, że przy odrabianiu zadań lepiej szukać godzinę informacji w Internecie, niż dziesięć minut w książce, gdy temat ma trzy strony. Z pewnością przy okazji trafisz na jutuby, więc odpoczniesz sobie godzinę lub dwie oglądają głupie challenge i przy okazji narzekając na to, kto niby na nagrywanie na jutuby ma czas. 

Jak już jesteś w internecie, to pamiętaj o wejściu na Facebooka, Instagrama, jutuba, wp, onet, śmieszne koty itp. Na wszystkie strony, jakie tylko są. 

Gdy coś robisz, bez przerwy sprawdzaj telefon, pisz sms, dzwoń, oglądaj telewizję, jutuby, cokolwiek. Nie rób jednej rzeczy na raz, bo życie jest na to za krótkie. Lepiej pięć, a nawet dziesięć rzeczy na raz. Wtedy masz pewność, że ilość będzie się zgadzać. Jakości nie zobaczysz, ale na co to komu? 

A może chodzenie na zakupy? Idziesz po chleb? Pojedź do centrum handlowego. Kupisz wszystko, co możliwe, przy okazji połazisz parę godzin po sklepach. A o chlebie przypomnisz sobie dopiero w domu...

Jak wy stajecie się "bardziej" produktywni? :) 


46 komentarzy:

  1. Ja robię listę ,choc nie zawsze wszystko robię pierwszego dnia,to jest lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie podstawą funkcjonowania jest dobra organizacja dnia. A zazwyczaj zaczynam dzień od wynotowania najwazniejszych zadan na dzis, dzięki temu wykorzystuje dni na maxa, a przy tym znajduje czas na Fb i Insta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile w tym prawdy / Justyna

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam technikę Pomodoro: tworzymy listę zadań które organizujemy wg ważności. Następnie bierzemy zadanie z listy i ustawiamy czas na 25 minut podczas których pracujemy TYLKO I WYŁĄCZNIE nad tym zadaniem. Po 25 minutach robimy 5 minut przerwy, po których ponownie ustawiamy czas na 25 minut podczas których kontynuujemy pracę nad zaczętym zadaniem / bierzemy kolejne z listy. Proste i skuteczne! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam tę technikę, ale u mnie średnio się sprawdza :) w 25 min zdążę czasem zrobić kilka rzeczy :)

      Usuń
  5. Świetny wpis! Najlepsze jest to, że na narzekanie zawsze znajdzie się czas :P Ja niestety nie mam czasu na patrzenie x razy na fb, na oglądanie telewizji, czy leżenie na łóżku ;) Za to mam czas na inne rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. JA staram się trochę poćwiczyć poczytać jakąś książkę a nie tylko siedzieć na telefonie i stracić cały dzień :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna, ironiczna forma postu, ale najgorsze, że jak najbardziej prawdziwa. Zamiast wziąć się w garść, wolimy nic nie robić (a przynajmniej nie to coś produktywne, które mamy zrobić), tylko zabijać czas w internecie, telewizji, czy na zwykłym zbijaniu bąków. Bo przecież inaczej nie moglibyśmy narzekać, a tak bardzo to lubimy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo, chodzenie na zakupy to jest zawsze bardzo dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny i ciekawy wpis :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Otóż lepiej bym tego nie ujęła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Social media odwiedzam z doskoku, kiedy czekam na coś, albo podczas gotowania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robię tak samo i wyznaczam sobie w dzień chwilę na zajmowanie się social mediami w związku z blogiem :)

      Usuń
    2. W ich wypadku trzeba trzymać się w ryzach czasowych, inaczej podstępnie podkradają rzeczywistość. ;)

      Usuń
  12. Haha, na szczęście na brak produktywności nie mogę narzekać:)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety sporo czasu marnuję na głupoty, ale ostatnio te "głupoty" zaczęły mnie tak irytować, że kompletnie się od nich odcinam. Nagle mam dużo więcej czasu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. hahha :D a do tego pierwsze co mi przyszło na myśl po przeczytaniu samego tytułu posta - ruszyć dupę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha świetny post! :D Bardzo dobrze to wszystko przedstawiłaś! Ja od jakiegoś czasu staram się walczyć z tym bezsensownym marnowaniem czasu np. na instagramie, czy ogólnie w internecie. Chociaż kiedy jest zimno, to brakuje mi chęci do wychodzenia z domu i spędzania jakoś produktywnie czasu. Ale na szczęście idzie już wiosna i może być tylko lepiej! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. kiedys spedzalam duzo czasu przed tv, teraz ogladam go 2 razyw tygodniu dwa programy i bardzo mi z tym dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie sposób nie przeczytac Twojego wpisu. Uśmiałam się :) jak to genialnie wypunktowałaś . Ale potem to już płakac mi się zachciało nad ta wszechogarniającą nas "narkomanią" komputerowo- telewizyjną. To smutne, tymbardzięj, że wciagamy w to małe dzieci /dla własnej wygody/. :(( a czas jak rzeka......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak. bo ja sobie odpocznę, a dzieciak siedzi przecież spokojnie przez tv przez ostatnie 5 godzin. Znam osobiście taki przypadek i dziecka mi szkoda. A potem się dziwią, że agresywne i wg, a ogląda programy dla dorosłych

      Usuń
  18. Przeglądanie po raz 10 bieżących wydarzeń na fb, insta czy nawet newsów na Onecie jest czymś bardziej złożonym. Fear of missing out, czyli w skrócie FOMO jest problemem u prawie wszystkich zdigitalizowanych ludzi. Oczywiście u każdego człowieka w innym stopniu ma to wpływ na życie, ale jest podstawą bezproduktywności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się składa, że doskonale wiem, co to FOMO. Tak samo jak Internet Addiction Disorder. Robiłam o tym prezentację na konkurs (wygrała:). Niestety, ale ludzie (nie wszyscy) nie potrafią funkcjonować bez internetu, telefonu, komputera...

      Usuń
  19. Zdecydowanie masz rację, rozpraszacze uwagi w tym wszelkie media stają się chorobą naszych czasów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pr obuje żyć wg listy zadań ale te rozpraszacze zawsze wkradną się miedzy jedno a drugie zadanie

    OdpowiedzUsuń
  21. (moim zdaniem) Odpuścić. Spina niszczy wszystkie plany.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) jeśli ci się tu podoba - zostań na dłużej!