Koreańska pielęgnacja w 10 krokach - cz.3. Peeling, tonik + bonus


Hej! Czy wasze buzie są już umyte dwa razy? Jeśli tak, o jesteście gotowe na kolejne dwa etapy w naszej pielęgnacji. Na razie poświęciłyśmy jej jakieś 3-5 minut. Zobaczymy, czy dalej też będzie tak fajnie. Zapraszam!
3. Peeling
Otwieracie pewnie teraz szeroko oczy, a ja wam mówię: myjemy buzię! Znów? Trzeci raz? Ano tak. Ale spokojnie. Peelingu używamy dwa do trzech razy w tygodniu. Czy tu także mamy pole do manewru? Tak. Możemy wybrać peeling drobno- i gruboziarnisty, enzymatyczny. Ja posiadam chyba wszystkie trzy. Musiałabym się głębiej zastanowić nad ziarnistością. 

Do czego służy kosmetyk złuszczający? Ma on odetkać pory poprzez usunięcie z nich zanieczyszczeń. Do ego ściera naskórek, który swoją drogą jest już martwy. Dzięki temu skóra jest gładsza i ma bardziej wyrównany koloryt. W tym wypadku mamy dwie drogi - różniące się od siebie niewielkim szczegółem. Jeśli używamy peelingu ziarnistego - stosujemy go tak samo, jak kosmetyku na bazie wody. Wykonujemy delikatny masaż (pomijając okolice pod oczami). Trwa to także 30 sekund do 1 minuty. Jeśli używamy peelingu enzymatycznego - robimy taki masaż przez 2 do 3 minut. 

Aktualnie używam: dermopeeling Pharmaceris T. Posiadam także dwa inne. 

AA oil fusian żel peelingujący - posiada dość spore drobinki i sporą objętość 150 ml. Przeznaczony jest on teoretycznie do cery wrażliwej, ale trzeba z nim postępować delikatnie, by nie zrobić sobie krzywdy. Pozostawia gładką skórę. 

Lirene peeling enzymatyczny z morską algą - jest to kremowy peeling bez drobinek, dlatego trzeba go używać dłużej. Wygładza on skórę. Jednak muszę go poddać dłuższym testom i napisać obszerniejszą recenzję. 

4. Tonik
Tonik jest niezbędny w pielęgnacji, bo przywraca on skórze właściwe pH. Jest on często niestety pomijany. Ma za zadanie także oczyścić resztki zanieczyszczeń (tak, naprawdę, znów). 

Jak używać? Niektóre toniki mają psikacz, który rozpyla kosmetyk. Takim wystarczy spryskać twarz i gotowe. Ja jednak mam taki zwykły - z dziurką. Dlatego używam go na wacik. Przykładam do skóry miejsce po miejscu. Trwa to jakieś 30 sekund. Mniej więcej. Gdy widzę, że gdzieś są jeszcze jakieś resztki zanieczyszczeń - wtedy przejeżdżam wacikiem po tym miejscu. Nie trę skóry. 

Aktualnie używam: Oriflame Opimals tonik do twarzy.

Bonus
Nie jest to element tego rytuału, ale doskonale się w niego wpisuje. Mam tu na myśli oczyszczanie nosa z wągrów, zaskórników, czarnych kropek :) Można do tego celu użyć plasterków na nos Cettua. Nakleja się je na nos, przyklepuje, czeka do wyschnięcia. Następnie należy delikatnie odklejać. Na razie efekty widziałam znikome, ale wiem, że plasterki innych firm mogą spisywać się o wiele lepiej. 

Mam dla was dobrą wiadomość: cera jest już dokładnie oczyszczona i jest gotowa na kolejne kroki - nie będzie już mycia!

Do zobaczenia!

4 komentarze:

  1. Bardzo lubię peelingi i ich działanie na moją cerę. Teraz stosuję z Ziaji i jestem zadowolona z efektów :)
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczyna mi się to podobać, zacznę chyba tak samo robić: )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) jeśli ci się tu podoba - zostań na dłużej!

Copyright © 2014 Koci punkt widzenia , Blogger