Koreańska pielęgnacja w 10 krokach - cz.2. Demakijaż i olejek myjący, kosmetyk na bazie wody - czyli podwójne mycie


Wprowadzenie już było, czas więc na praktyczne porady i wskazówki, jak dbać o cerę. Dziś zajmiemy się pierwszymi dwoma krokami w pielęgnacji, czyli demakijażem i podwójnym myciem twarzy. O myciu usłyszycie jeszcze sporo, także się nie przejmujcie, przymknijcie zbyt rozszerzone oczy i zatopcie się w lekturze. 


1.1. Demakijaż
Demakijaż jest niezbędnym krokiem do rozpoczęcia całego rytuału. Jeśli się nie malujesz - możesz ten krok pominąć. Ale jeśli używasz choćby tuszu do rzęs - czytaj uważnie, bo to się tyczy tak samo ciebie, jak i dziewczyn w czarnym smoky i wykonturowanej twarzy. 

Do usuwania makijażu można używać różnych środków: mleczka, płyny micelarne, żele do demakijażu... Nie wiem, co tam jeszcze pojawia się na rynku. Osobiście preferuję płyny micelarne. 

Jak robić poprawnie demakijaż? Nasączony płynem wacik przyłożyć do powieki i trzymać tak przez 10 sekund minimum. Spowoduje to, że płyn rozpuści kosmetyki kolorowe i dzięki temu o wiele łatwiej zmyją się one z powiek i twarzy. Nie należy pocierać mocno twarzy. Jeśli coś cie piecze przy używaniu kosmetyku (tego, jak i każdego następnego) zrezygnuj z jego używania! To oznacza, że podrażnia on skórę, a nie dobrze działa. 

Mój faworyt? Expert czystej skóry - kojący płyn micelarny Bielenda. Pisałam wam już recenzję, więc odsyłam do posta. Nie będę się powtarzać :)

1.2.Olejek myjący
On także ma służyć demakijażowi, dlatego znajduje się w czynności pierwszej. Zacznę od ostrzeżenia! Jeśli masz cerę tłustą, mieszaną, trądzikową... spokojnie możesz używać olejku myjącego! Sama jestem posiadaczką cery mieszanej w kierunku tłustej i do tego problematycznej. Olejki sprawdzają się u mnie świetnie. 

Olejek ma za zadanie usunąć resztki makijażu, sebum, zanieczyszczenia. Kieruje się on zasadą - olej lubi olej, dlatego znakomicie się nadaje do wcześniej wymienionych celów. Jest on skonstruowany tak, by po kontakcie z wodą pienił się. Łatwo się zmywa.

Przy używaniu go (i kosmetyku na bazie wody) wykonujemy masaż twarzy. Mój wygląda w ten sposób: zaczynam od policzków, następnie masuję czoło, nos z każdej strony, pod nosem i brodę. Pod oczami delikatnie rysuję kółka opuszkami palców. Cały zabieg zajmuje mi od 30 sekund do 1 minuty. Po jego użyciu nie wycieram twarzy, tylko od razu przechodzę do następnego kroku. 

Aktualnie używam: Bielenda Olejek Różany do mycia twarzy. Odpowiada on dokładnie opisowi powyżej - przy kontakcie z wodą pieni się. Na sucho ładnie się rozprowadza. Dobrze oczyszcza cerę i zostawia ją gładką i miękką w dotyki. NIE TŁUŚCI i nie zostawia lepkiej warstwy. Ma on pompkę, przez co łatwo go dozować. Pachnie delikatnie, niektórym ten zapach może przeszkadzać, ale minutę spokojnie da się przemęczyć.Jest bardzo wydajny i jednocześnie skuteczny. Do kupienia w Rossmannie. 

2. Kosmetyk na bazie wody
Czyli drugie mycie. Po ludzku mówiąc jest to żel, pianka do mycia twarzy. Sama używam żeli i jestem zadowolona, ale jak mi się skończy ostatni - kupię piankę myjącą z Nivei (chyba). Jestem ciekawa, jak się sprawdzi. 

Drugie mycie ma na celu jeszcze raz oczyścić cerę z pozostałych niedoskonałości. Uwierzcie, każdego dnia naprawdę wiele się na niej zbiera. Tym razem używamy go na zwilżoną skórę. Zacznie się on prawdopodobnie lekko pienić. Przy użyciu tego kosmetyku również wykonuję masaż twarzy. Zajmuje to także od 30 sekund do 1 minuty. Po tym kroku również nie wycieram buzi. 

Aktualnie używam: Oriflame Optimals żel do mycia twarzy. Recenzję wam już pisałam. Posiadam jeszcze dwa żele i powiem wam o nich co nieco. 

Oriflame Love Nature do cery tłustej - ten żel przez przypadek do mnie trafił. Na co dzień raczej nie używam kosmetyków do cery tłustej. Ten dobrze oczyszcza, matowi cerę. Nie pozostanę mu wierna, ze względu na typ cery, do której jest przeznaczony. 

Pharmaceris T żel myjący - używałam praktycznie całej serii. Nie jest to jakiś wyjątkowy żel, dobrze oczyszcza, matowi. Nie wiem, czy robi coś więcej, bo używałam go dość dawno. Do niego również nie wrócę. 

Widzimy się w kolejnym poście!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :) jeśli ci się tu podoba - zostań na dłużej!

Copyright © 2014 Koci punkt widzenia , Blogger