Dzień z życia Kota: początki


To wcale nie jest tak, że cały dzień śpię. Nie, nie. Tylko mojej pani się tak wydaje. Ja wcale dużo nie śpię. Na przykład, gdy jest ciemno. Wtedy nie śpię. Wtedy lubię skakać, biegać po łóżku i zdobywać nowe szczyty (pościeli). Ale moja pani i tak stwierdzi, że ciągle śpię.

Wstaję, gdy moja pani jeszcze śpi. Wtedy podchodzę i głaskam ją po twarzy. Czasem też liżę. A jak nie wstanie, to muszę moją panią podrapać. Wcale nie chcę, ale muszę. Przecież jest piąta, a moja pani nie może tak długo spać. 

Moja pani się nie wścieka, tylko pyta, czemu ją budzę. No cóż, to już sama powinna wiedzieć. Cały tydzień gdzieś znika, to myślałam, że dziś też. A ona nie! Dziś zostaje ze mną. Jestem taka szczęśliwa! Będę za nią chodzić cały dzień i dziękować. 

Coś jest nie tak. Taka jestem dla niej miła, a ona tylko myśli, że chcę jeść. Chyba ją przytulę. Ojej... Moja pani twierdzi, że ją drapię i gryzę. A ja chciałam się tylko przytulić.
Rzuciła mi jakiś kawał papieru. Pobawię się trochę i powygłupiam, żeby się cieszyła. Lubię jak się cieszy. Myszą też się pobawię. A wiecie jak fajnie się jeździ na liściach? Można tak pędzić przez całą kuchnię. A moja pani się ze mnie śmieje. Czy nigdy nie jeździła na liściach? Oddam jej swój...
Lubię tak się z Nią bawić, bo wtedy nie siedzi i nie patrzy na to dziwne coś na biurku. Co ona tam widzi? Oooo... Pochodzę po literkach. Ciekawe czemu mówi, że mam zejść. Mówi, że po KLAWIATURZE nie wolno chodzić. Co to za dziwne słowo? I dlaczego ona może, a ja nie?
Położyła mnie na podłodze. No to pójdę jeść. A potem poproszę żeby zaniosła mnie do kuwety - tak bardzo nie chce mi się do niej iść. Niby jest blisko, ale wolę, jak moja pani mnie do niej zanosi. Wtedy mnie przytula i głaska i mówi, że jestem grzecznym kotem i jeszcze się nauczę chodzić sama do kuwety.

Chyba się położyła. To położę się obok niej. Albo na niej. Lepiej na brzuchu czy na ręce? Nie, to szyja jest najwygodniejsza. Poleżę tak trochę. Myślę, że jej zimno, bo przykrywa się kocem. Użyczę jej mojego futerka. 

Tak bardzo Ją kocham. A ona chyba mnie, bo ciągle mnie głaska i mówi, że jestem grzecznym kotem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Koci punkt widzenia , Blogger