środa, 11 kwietnia 2018

Koci punkt widzenia: Instrukcja obsługi człowieka (pisana przez kota oczywiście)


Pojechałem na wakacje, ale to przecież nie zwalnia mnie od pracy. Przez te dni mam sporo do zrobienia. Po to są wakacje prawda? Na razie porzuciłem na chwilę robienie kwalifikacji mechanicznych, ale wrócę do tego po wakacjach. Tu, na wyjeździe, nie mam samochodu do naprawiania. Ale, widziałam, że moja Pańcia popełniła wielki błąd i podczas mojej nieuwagi napisała o tym, jak obsługiwać Kota. Same pozytywne rzeczy, ale tak czy tak - odegram się. Nie no, też będzie pozytywnie. 



Wielka instrukcja obsługi człowieka
(pisana aż nie zasnę, albo będę musiał już iść)

  1. Po pierwsze i najważniejsze, wyjaśnijmy co to jest człowiek. Jest to dwunożne urządzenie domowe, które gada, marudzi i sprząta. Ma jakieś dziwne wymagania w postaci zabawek, które myśli, że są jego, a tak naprawdę są Kota. W skrócie jest to niewolnik i tyle. Ma robić, co Kot każe. 
  2. Człowiek ma niby własny umysł, ale lepiej mu doradzać w ważnych wyborach. Jeśli zastanawia się, czy właśnie wyjść do pracy, nie dopuść do tego. Najlepiej będzie, jeśli uwolnisz obiad na dywanie w salonie oraz potłuczesz dzbanek. Pełny soku. Słodkiego, klejącego się soku. 
  3. Jeśli chcesz włączyć wyłączonego człowieka, naciśnij start. Znajduje się on w okolicach tchawicy. Naciśnij mocno dwoma łapami, przekładając cały ciężar ciała na to miejsce. Powinien się obudzić i ledwo dychać z powodu braku tlenu. Gdy się już włączy, puść przycisk. Nie warto trzymać za długo, bo człowiek wyłączy się na bardzo dłuuugi czas (a kto da wtedy jeść?). 
  4. Jeśli człowiek przejdzie znów w stan uśpienia, warto spróbować przycisku awaryjnego. Znajduje się on w gałce ocznej. Na początek powąchaj (czy jest świeży. Człowiek oczywiście). Jeśli to nie zadziała, poliż. Gdy i to zawiedzie, możesz pogłaskać. Jeden pazurek w te czy we wte nie robi większej różnicy. 
  5. Dwunożne domowe urządzenie przeszło w stan awarii. Krzyczy i narzeka na twoje próby włączenia go. Teraz odpal swoją wewnętrzną słodycz. Człowieki to uwielbiają. Udowodnione jest, że im głośniejsze kocie mruczenie, tym bardziej wyciszasz człowieka. Gdy się uspokoi, daj się chwilę pomiziać a potem przekaż mu zadania. 
  6. Człowieki są tak oporne, że nie domyślą się, że dziesiąty posiłek w trakcie dnia jest bardzo ważny dla ciebie. Co z tego, że jest dopiero południe. Jest ważny i tyle. W celu włączenia funkcji jedzenie, wbiegnij z dużą szybkością w puste miski. Nie były puste? Lepiej dla ciebie. Człowiek przyjdzie, posprząta i nakarmi. 
  7. Jeśli chcesz, by twój niewolnik zauważył, że trzeba posprzątać kuwetę, poinformuj go o tym przed faktem dokonanym. Najlepszym sposobem będzie zwiększenie puchatej objętości poprzez nastroszenie się oraz bieganie w tej postaci po całym domu, bardzo szybko, wraz z wydawaniem dziwnych i podejrzanych dźwięków. To zwraca uwagę. 
  8. Jeśli człowiek nie stosuje się do poleceń, nakrzycz na niego. Nie, nie zrozumie za pierwszym razem, bo ten jego niby wielki mózg to tak naprawdę szare dżdżownice. Widziałem w bardzo dobrej książce taki ładny obrazek właśnie tych gąsienic. Wracając, krzycz na niego zawsze i wszędzie. I licz na to, że zrozumie. 
  9. Jeśli chcesz iść spać, zmuś człowieka, by zrobił to samo. Ktoś musi ugrać łóżko. W tym celu przejdź się po klawiaturze, dzięki temu przy jakiejś magicznej kombinacji klawiszy uda ci się zablokować komputer na wieki wieków. Człowiek rzuci tę robotę i pójdzie spać. 
  10. Jeśli chcesz coś od maszynki do spełniania twoich poleceń, stań tam, gdzie czegoś potrzebujesz (np. odsłonięcia firanki, przemalowania ściany, sensu życia) i patrz tak długo, aż człowiek zrozumie. Kogo ja oszukuję... on nic nie zrozumie... 

Są tu jakieś Koty na pokładzie? Jak obsługujecie swoich człowieków? 

18 komentarzy:

  1. Tia, czlowieki nic nie kumają. Mojej ludzi muszę ciągle pokazywać, że czas na poukładane ciuchów w szafce. Sama za to się nie weźmie, więc muszę otworzyć szafkę i wszystko wywalić na podłogę , wtedy czasem zakuma i poukłada,innym razem wrzuci z powrotem tak jak leżą. Ale ja się nie poddaję, wywalam tyle razy aż ułoży. No dobra, muszę kończyć czas na drzemkę, strasznie się zmęczyłam tym pisaniem. Pozdrawiam koci ród. Carmen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Durna ta ludzia. Współczuję ci Carmen, ale niestety, z nimi to tak już jest...

      Usuń
  2. No, wreszcie kolejny koci wpis! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny wpis :) Chciałoby się być kotem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po tym wpisie chyba się cieszę że nie mam kota;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, że kot ma tak ciężko z człowiekiem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahahaha punkt drugi w gałce ocznej D: Nie no ubawiłam się czytając to :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zabawny wpis :) poprawia humor :)
    zapraszam do mnie
    recenzjebynikaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że udało mi się osiągnąć cel :)

      Usuń
  8. Uśmiałam się <3
    Brakuje - jeśli czegoś bardzo chcesz a człowiek się nie domyśla, poturlaj się po podłodze i pokaż jaki masz fajny brzuszek :)

    PS. Pkt 1. - każe

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny wpis :) "dwunożne urządzenie domowe, które gada, marudzi i sprząta" dodałabym jeszcze "ciągle narzeka" xD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) jeśli ci się tu podoba - zostań na dłużej!