O czym trzeba pamiętać, decydując się na kota?



Nadszedł ten moment w twoim życiu. Zdecydowałeś się na posiadanie kota. Myślisz o przygarnięciu czterech łapek pod swój dach. Nie ważne, skąd, ważne, że się na to zdecydowałeś. Wydaje ci się, że posiadanie kota będzie łatwe. Przecież nie trzeba go wyprowadzać na spacery. Nie trzeba z nim chodzić na dwór, by załatwił swoje potrzeby. Nie trzeba poświęcać mu aż tyle uwagi. I jednocześnie nie trzeba pamiętać o wymianie wody w akwarium. Nic bardziej mylnego. Jeśli decydujesz się na kota, decydujesz się na diametralne zmiany w swoim życiu.
Posiadanie kota jest banalnie proste, o ile jest to ten stereotypowy kanapowiec pospolity. Wtedy tylko je, śpi i się myje raz na jakiś czas. Przeważnie sypia dwadzieścia do dwudziestu dwóch godzin na dobę i nic nie robi. W sumie, gdybyś nie musiał dawać mu jeść, zapomniałbyś, że masz kota. 

Powiem ci coś ważnego. Tylko czytaj uważnie. Nie będę się powtarzać. 

Takie koty nie istnieją. 

No nie i tyle. Nie ma kotów, które naprawdę nic by nie robiły. Każdy kot ma jakieś swoje przyzwyczajenia i nastroje. I pewnie dostosujesz do tego swoje życie. Czasem będziesz protestować, czasem akceptować. W końcu się pogodzisz i przestaniesz próbować wymagać od niego zbyt wiele. Kot też człowiek i musi się czasem wyszaleć, ponarzekać, opieprzyć cię za coś. No musi, bo inaczej będzie mu źle. Nie chcesz, by twojemu kotu był źle. Uwierz mi.

Skoro już pewne rzeczy sobie wyjaśniliśmy, chciałabym ci przybliżyć, z czym wiąże się posiadanie kota. Oczywiście, tekst będzie miał charakter humorystyczny, ale weź go na serio. Zdziwisz się, jak bardzo koty potrafią wywrócić dom do góry nogami, a potem, jak gdyby nigdy nic, pójść spać. 

Kot budzi w nocy

O tak, kot budzi w nocy. Może oczywiście do tego celu wykorzystać okazję, gdy przewracasz się z boku na bok. Skoro wykazujesz jakieś funkcje, to na pewno nie chcesz już spać. Pamiętaj, jeśli faktycznie się obudzisz, nie otwieraj oczu. Kot weźmie to za znak, że dzień właśnie się zaczął. I pamiętaj, że on nie zna się na zegarku i dla niego druga w nocy, to po prostu druga w nocy. Nie ma pojęcia, co to oznacza. 

Kot może cię obudzić w nocy także z innego powodu. Właśnie spokojnie spał, ale przypomniało mu się coś bardzo ważnego. Obudził się, wstał, poszedł do kuchni. Cichutko, na paluszkach. Przeliczył chrupki w misce i stwierdził, że jednego brakuje. I w tym momencie zaczyna się twoje piekło. Kot zaczyna krzyczeć i biegać po całym domu. Po tobie też, nie możesz być pominięty. Wstajesz więc i pokazujesz kotu, że chrupek jest za miską. On, zadowolony, zjada tylko ten jeden chrupek, patrzy na ciebie jak na idiotę i idzie spać. 

Kot budzi rano

Nie jest tajemnicą, że kot rano cię obudzi. Ale tak bardzo rano, wraz z pierwszymi promieniami słońca. Niezależnie od tego, czy przespałeś swoje osiem godzin, czy wróciłeś do domu po nocce i położyłeś się spać pół godziny wcześniej. Dzień wstaje, kot wstaje i ty też wstajesz, czy ci się to podoba, czy nie. 

Jeśli nie zgodzisz się na wstanie o porze wyznaczonej przez kota, mogą czekać na ciebie różne kary. Z doświadczenia wiem, że nos w uchu i lizanie powiek nie jest najprzyjemniejszą rzeczą o poranku. Tak samo, jak cztery kilo kota na klatce piersiowej, albo (o zgrozo!) na twarzy. A i takie przypadki się zdarzały. 

Co je kot?

Pewnie już zadajesz sobie pytanie: co je kot? Nie wiem. Nie potrafię ci odpowiedzieć na to pytanie. Dzisiaj może zje dobrą karmę, ale jutro powącha i stwierdzi, że nie ma ochoty. Dasz mu kurczaka i wciągnie go z prędkością światła, a na drugi dzień zwymiotuje na sam jego widok. Kupisz saszetkę whiskasa, bo nic innego nie chce, a on raz zje, a drugi raz już nie spojrzy.

Kot najchętniej je to, czego mu nie wolno. Wszystko, co kradzione z twojego talerza jest przepyszne. A jak wiemy, kradzione nie tuczy, więc dwie pieczenie na jednym ogniu. Nie przytyjesz ty i nie przytyje twój kot. 

Co robi kot?

Brzmi to prawie jak opis urządzenia. Co robi kot? Pierze, sprząta, gotuje... ale serio. Kot pierze. Jak znalazłam go w praniu. Sprzątać też lubi. Przeważnie sprząta twoje jedzenie ze stołu, ale sprząta. Doceń chęci. Czy kot gotuje? O tak! Mój kot notorycznie wrzucał kawałki mięsa do wody. Miał z tego pyszny (tfe!) rosołek. A potem nie chciał jeść ani tego mięsa ani pić tej wody.

Kot lubi sporty ekstremalne. Wspinaczka wysokofirankowa, skok wzwyż na szafę, zawody w jedzeniu światełek choinkowych, przegryzanie kabli na czas, rzucanie wazonami, skok w dal, pływanie w zupie, całonocny maraton...

Koty potrafią sobie znaleźć zajęcie przez cały dzień i przez całą noc. Nie musisz im poświęcać za dużo uwagi. Pamiętaj tylko o sprzątaniu szkła na bieżąco, bo kotek może sobie zrobić krzywdę. I pochowaj wszystko, co może zjeść. I nigdy, nigdy! nie pokazuj koty, jak otwiera się szafki. Bo dziad to wykorzysta, a wtedy nie będziesz mógł nic przed nim schować. 

Spanie z kotem

Spanie z kotem to już wyższy poziom wtajemniczenia. Ktoś powinien zrobić kurs pod nazwą: jak nauczyć się odmawiać swojemu kotu? Dlaczego? Bo gdy przygarniesz kota, przez cały dzień będzie spał w różnych miejscach. Podłoga, szafka, stół, suszarka, fotel, dywan... ale gdy tylko przyjdzie wieczór, położy się w twoim łóżku.

Myślisz sobie - mały kotek, ile to on miejsca zajmie? Całe miejsce. Zajmie tak łózko, że albo położysz się na skraju, albo będziesz spać na podłodze. Jeśli zaryzykujesz, albo uda ci się ułożyć w łóżku, licz się z tym, że kot ci to wypomni. Skopie cię po głowie, siądzie na twarzy, wyleje wodę z miski... Po prostu śpij na podłodze. Wtedy wszystkim będzie łatwiej. 



To już wszystko. Czy nadal chcesz mieć kota? Na ich obronę powiem, że nie ważne, jak bardzo upierdliwe są, są też rozkoszne, milutkie i kochane. Na pewno odwdzięczą się miłością i oddaniem. Warto przygarnąć kota :)